Perły – Łzy anioła

ostryga-z-perlami

Jak prawdziwe są prawdziwe perły? Czy te, które kupujemy w sklepach to faktycznie perły, czy może masowo produkowane podróbki? Jak to właściwie jest z tymi perłami?

Opublikowano: 28 września 2013 Kategoria:Ciekawostki

Całkowicie naturalne, powstałe bez ingerencji człowieka perły praktycznie nie są już spotykane z jubilerstwie. Istnieje ku temu kilka przyczyn, jednak ekonomicznie, główną z nich jest rzadkość występowania tych skarbów natury. Aby znaleźć perłę trzeba by zajrzeć do kilku a nawet kilkunastu tysięcy muszli. Gdy już perłę odnajdziemy prawdopodobnie i tak będzie zbyt mała, nieregularna lub w inny sposób nieefektowna i nie nada się do wyrobu biżuterii.

Czy więc wszystkie perły, które kupujemy są podróbkami?

W większości przypadków wcale nie. Perły można uzyskać w dwojaki sposób. Jeden, najpopularniejszy z nich polega na zmotywowaniu mięczaka do wytwarzania perły poprzez umieszczenie w jego muszli jądra wokół którego powstanie perła. Małż a nawet niektóre gatunki ślimaków pokrywają drażniący je kawałek ciała obcego wydzieliną złożoną z konchioliny i węglanu wapnia, czyli masą perłową. Im mniejszy zarodek, tym cenniejsza perła, ale też większe prawdopodobieństwo wystąpienia nieregularności, które z kolei obniża jej wartość.

Drugi sposób uzyskania perły jest już nieco bardziej inwazyjny, polega na użyciu prawdziwej masy perłowej pokrywającej wnętrze muszli i uformowanie z niej kuleczek perłowych. Produkowane na Tajwanie określa się w jubilerstwie mianem Shell pearls i jako wykonane z perły zachowują jej naturalny, uwodzicielski blask.

Niestety, wszystkie perły z czasem się starzeją – powierzchnia perły matowieje, pojawiają się spękania a z czasem perła łuszczy się i rozpada, dlatego mimo, że jest to klejnot, który towarzyszy nam od kilku tysięcy lat, nie możemy podziwiać najstarszych wyrobów biżuteryjnych z perłami.

Jak odróżnić te wszystkie perły od siebie…? Jaką wybrać, jak kupować, aby cieszyć się pięknem pereł? To już zupełnie inna kwestia, ale i o niej wam opowiemy. Tymczasem zostawiamy was z kilkoma zdjęciami różnobarwnych pereł, tym razem już oprawionych.

P.S. Jak wam się podobają perły w naturalnym opakowaniu?